karolaroundtheworld - Paryż

Ce est Paris - taki jest Paryż

Paryż jest dla niektórych słowem magicznym, oznaczającym inny, piękniejszy świat. Jest uważany za kulturalną stolicę świata, za miejsce, gdzie tworzyli najsławniejsi artyści w historii. Miasto posiada także kilka charakterystycznych miejsc, na czele ze sławną wieżą Eiffla, będącą najczęściej fotografowaną budowlą na świecie. Właśnie te walory Paryża sprawiają, że co roku odwiedza je 30 milionów turystów, z opcją wielokrotnego powrotu.

Nabywając bilety Easy Jet z Bristolu do Paryża także stałem się częścią wielomilionowego ruchu turystycznego, rokrocznie odwiedzającego stolicę Francji. Godzinny lot na lotnisko De Gaulle'a, metro i hotel. Akurat niedaleko była zlokalizowana Bazylika Sacre-Coeur, zbudowana na wzgórzu Montmartre. Posiada ona największy dzwon we Francji "Savoyarde", ważący 19 ton, z sercem o masie 500 kg. Kościół jest zlokalizowany na wzniesieniu, z którego roztacza się panoramiczny widok na cały Paryż a czasem nawet poza, bo widoczność przy dobrej pogodzie wynosi 30km.

Kolejna atrakcja znajduje się w historycznym centrum Paryża i jest nią Katedra Notre Dame. Budowa została ukończona w 1345 roku i jej nazwa oznacza Nasza Pani, odnosząc się do Matki Boskiej. Jest wykonana w stylu gotyckim i jest znana min. z powieści Hugo - "Dzwonnik z Notre Dame". W środku znajdują się relikwie - Korona cierniowa i gwoździe, użyte do ukrzyżowania Pana Jezua.  

W niedalekiej odległości znajduje się największe muzeum na świecie, z imponująca liczbą 300 tysięcy dzieł sztuki. Wejście do tego miejsca jest charakterystyczną, szklaną piramidą, skrywającą dawny hall Napoleona. Turyści po wejściu do środka mają możliwość rozpoczęcia zwiedzania w jednym z trzech skrzydeł: Richelieu, Sully i Denon.

Przed ustanowieniem muzeum wcześniej w tym miejscu mieścił się pałac królewski, który zmienił swoje przeznaczenie w 1793 roku i odtąd Paryżanie mogą podziwiać dzieła sztuki z całego świata.

Aby dokładnie poznać wszystkie prace, zatrzymać się na dłuższą chwilę przy obiekcie czy udokumentować odpowiednimi fotografiami potrzeba do tego kilku dni. Tak jest rozbudowany Luwr. W przeciągu kilku godzin pobytu można odwiedzić najważniejsze atarkcje, min. obrazy - Mona Lisa, Ostatnia Wieczerza, rzeźby - Nike z Samotraki, Wenus z Milo czy Kodeks Hammurabiego. Ważne jest także wcześniejsze przygotowanie logistyczne do poszczególnych skrzydeł, w celu uniknięcia niepotrzebnego robienia dodatkowych kilometrów i wypisania listy pożądanych dzieł do obejrzenia.




Ciekawym miejscem dla paryskich kierowców jest Łuk Triumfalny czyli budowla stojąca na Placu De Gaulle'a, będąca zakończeniem Pól Elizejskich. Jest symbolem składającym hołd wszystkim poległym za Francję. Znajduje się w środku ogromnego ronda, mającego 7 a może 8 pasów. Przyglądając się dużemu natężeniu ruchu człowiek jest pod wrażeniem umiejętności unikania stłuczek czy innych kolizji przez Paryżan. Klakson jest używany non stop i notoryczne zajeżdżanie drogi jest na porządku dziennym. Znajomy wspominał sytuację, kiedy podczas przejazdu rikszą operator tego pojazdu zatrzymał się na środku ronda, nie zważając na krzyki i klaksony, w celu zrobienia atrakcyjnej fotki, z Łukiem Triumfalnym w tle. Taka mała ciekawostka.

Jak wcześniej wspomniałem Łuk Triumfalny jest zakończeniem Pól Elizejskich, które są reprezentacyjną ulicą Paryża. Znajdują się tutaj ekskluzywne sklepy, teatry, hotele czy restauracje. Francuzi nazywają ją także "La plus belle avenue du monde" czyli najpiękniejszą ulicą na świecie. Na niej rozgrywane są także ostatnie metry wyścigu kolarskiego Tour de France.

Stolica Francji słynie także z klubu piłkarskiego Paris Saint Germain, turnieju tenisowego Roland Garros i stadionu Saint-Denis. Właśnie ten ostatni został wybrany jako cel turystyczny. Wizyta na stadionie meczu finałowego mistrzostw świata w 1998 roku obejmuje muzeum, trybunę vipów, murawę i loże prasową. Taki powrót do roku 98, kiedy to Francja została mistrzem świata, zwyciężając Brazylię, czego dowodem jest tytułowa okładka L'Equipe.

Na koniec najsławniejsze miejsce w Paryżu czyli wieża Eiffla. Została on wybudowana w 1889 roku na wystawę światową i miała zostać zdemontowana kilka lat później. Jednak ostała się do lat współczesnych, stając się najbardziej charakterystycznym punktem całej Francji. Jest ona umiejscowiona na Polach Marsowych i posiada trzy kondygnacje. Są dwie opcje wejścia - winda albo schody. Oczywiście szybciej jest skorzystać z windy, ale trzeba się do tego odpowiednio przygotować. Zakupione wcześniej bilety on-line pozwoliły nam uniknąć gigantycznej kolejki po tradycyjne wejściówki i nie tracić czasu na kilkugodzinnym utknięciu. Moja ekipa (Jacek, Maciej i Łukasz) ominęliśmy pierwszy poziom wieży, od razu udając się na drugi, gdzie znajdowały się restauracje, kawiarnie czy sklepy z pamiątkami. Ceny, jak mogłoby się wydawać, nie były wysokie, kawa kosztowała 2 euro i jej smak był taki sam jak sto metrów poniżej.

Wjazd na najwyższą kondygnację jest dostępny tylko windą. Stojąc na szczycie wieży Eiffla miało się wrażenie, że lada chwila się przewróci! Na dużej wysokości wieje dość mocno a na dodatek czubek budowli może przechylać się do 7 cm. Było to dziwne uczucie, mieszające się z falą euforii przebywania na najsławniejszej wieży na świecie. Na tej platformie nie było zbytnio miejsca dla turystów i był dostępny tylko jeden bar, gdzie można było uczcić pobyt lampką szampana za 15 euro dla bogatszych, zaś dla tych biedniejszych lampką  … wody, za jedyne 4 euro.

Wieczorem w okolicy Pól Marsowych można spotkać muzyków ulicznych, nadającej swoisty klimat dla tego miejsca. Do tego, raz na kilkanaście minut, cała wieża jest podświetlana migającymi diodami, dodając uroku i czyniąc tę chwilę niezapomnianą.  

Nie wszyscy mieszkańcy cenią sobie stalowego giganta. Pisarz Guy de Maupassant jadał posiłki na jej szczycie, tłumacząć że "jest to jest jedyne miejsce, z którego jej nie widać". Jak widać artyści nie cenili tej budowli i domagali się jej demontażu.

Jeśli chodzi o francuskie specjały to na pierwszym miejscu jest zupa cebulowa. Dostępna w każdej restauracji, z serem, smakuje wyśmienicie. Do tego każda osoba przebywająca w Paryżu musi spróbować ślimaków. Nie są one aż tak obrzydliwe jak się powszechnie uważa, wraz z sosem czosnkowym i bułką smakując jak grzybki. W kilku restauracjach pytałem o żaby, jednak zbywano mnie, tłumacząc, że dana restauracja nie posiada ich w menu. Odpowiedzi na nurtujące, żabie, pytanie udzielił kelner jednego z licznych barów. "Otóż żaby nie są zbyt popularne w gastronomii, gdyż szybko zachodzi w nich proces gnilny. Są dostępne jedynie w najdroższych restauracjach albo w kuchni chińskiej". Kuchni chińskiej z płazami na talerzu jednak woleliśmy uniknąć.

W Paryżu widać duże wpływy kolonii na strukturę mieszkańców. Emigranci stanowią znaczny procent Paryżan i zamieszkują w większości obrzeża miasta, w domach socjalnych. Wysiadając z metra na stacji, obok stadionu Saint-Denis, jako jedyni skasowaliśmy bilet, zaś reszta po prostu przeskoczyła przez bramki.

Ce est Paris - taki jest Paryż, jak mawiają Francuzi.







Dzisiaj stronę odwiedziło już 1 odwiedzający (24 wejścia) tutaj!
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=